Adam Stachowiak z Automobilklubu Gorzowskiego zajął 4 miejsce w rajdzie The Great Escape Żagań 2013 w klasie Aut Cross Country.
Ekipa RemX była odpowiedzialna za kompleksowy serwis podczas rajdu.
Samochód to Mitsubishi Pajero 3,2 DiD przygotowany do startów w klasie T2, zgodnie z homologacją FIA.
Rekonstrukcja trzech sztuk samochodu opancerzonego szybkiego rozpoznania. Odbudowa obejmuje uzupełnienie poszycia zewnętrznego
gdyż w dwu przypadkach samochodziki zostały mocno przestrzelone
duzymi kalibrami oraz montaż pełnych układów napędowych.
BRDM trafiły do jednostek armii radzieckiej w 1957 roku do jednostek
rozpoznawczych. Następnie otrzymały je również niektóre armie
państw Układu Warszawskiego.
W Polsce początkowo używano ich w jednostkach rozpoznawczych
związków pancernych. W tym także oddziałach rozpoznania chemicznego.
Duża ich liczba została sprzedana do państw afrykańskich i na Bliski Wschód,
gdzie były używane w licznych lokalnych konfliktach.
W końcu udało się zakończyć opracowywanie oraz montaż niezależnego skrętu tylnej osi. Rozwiązanie to w ogromny sposób poprawia zdolności manewrowe samochodziku. Oś tylna sterowana jest w dowolny sposób niezależnie od osi przedniej. Ponadto rozwiązanie to jest wyposażone w automatyczny powrót kół tylnych „do jazdy na wprost”, uruchamiany oddzielnym przyciskiem.
Autko poraz kolejny zaprezentuje swoje możliwości podczas Magam Trophy 2013
Wideo relacja z rajdu – studioapropos.com
Praca serwisu podczas rajdu
Relacja fotograficzna – oganowski.com
T1 Piotra Cierniewskiego oraz T2 Adama Stachowiaka już gotowe i jadą w kierunku Szczecina. Dla samochodów grupy T2 rajd rozpoczyna się już w czwartek. Organizator na ten dzień przewidział dla samochodów seryjnych odbiór administracyjny i badania kontrolne. Prace serwisowe trwały do ostatniej chwili. Piotr Cierzniewski z pilotem Michałem Bojarem jeszcze dwa tygodnie temu uczestniczyli w Baja Hungaria . Natomiast Adam Stachowiak starał się do ostatniej chwili „wjeździć” w swoją radówkę co też mocno obciążyło konstrukcję. Serwis przedrajdowy oraz utrzymanie w ruchu podczas Baji spoczywa na barkach RemX
Remek Moenert

Łatwo nie było. Od początku najlepsi światowi zawodnicy narzucili mordercze tempo. Bardzo szybkie partie gdzie prędkości sięgały 170km/h, ogromne ilości kurzu i temperatura 40 stopni w cieniu to tegoroczne Hungarian Baja. Jedyna Polska załoga samochodowa czyli Piotr Cierniewski z pilotem Michałem Bojarem zostali wystawieni w klasie TH. Ukończyli jako jedyni w swojej klasie za co otrzymali I miejsce. Pozostali zawodnicy klasy TH nie ukończyli wymaganego minimum odcinków. Rajd wymagał perfekcyjnego przygotowania autka by mogło ukończyć zmagania i zostać sklasyfikowanym. Pech też nie omijał naszej załogi. Już podczas drugiego odcinka kamienie urwały przewody hamulcowe tylnej osi przez co dwukrotnie radówka lądowała w rowie. Po pierwszych dwóch odcinkach samochodzik przyjechał na strefę serwisową już bardzo kontuzjowany. Wyznaczony czas na naprawy obejmował tylko 20 minut. Najważniejsze naprawy które wymagały natychmiastowej naprawy zostały wykonane reszta musiała poczekać na wieczorny dwugodzinny serwis.
Wysoka temperatura spowodowała „przegotowanie” płynu hydraulicznego w spomaganiu. Kierowca musiał używać ponadnaturalnej siły by szybko jechać. Pilot Michał Bojar relacjonował że prędkości na odcinkach sięgały 170 km/h. Miało to bardzo poważne konsekwencje podczas trzeciego odcinka gdzie został urwany krzyżak na kolumnie kierowniczej. Podczas wieczornego serwisu wszystkie wady zostały usunięte i autko w wyznaczonym czasie wjechało o własnych siłach do parku zamkniętego.
Po miesiącu przygotowań z serwisu RemX w Gdańsku wyjeżdża samochód Piotra Cierzniewskiego na Hungarian Baja. Przygotowania miały bardzo szeroki zakres. Zmodyfikowany został układ kierowniczy ,elektryczny , hamulcowy oraz zawieszenie.
W dniach 23-26. 08 załoga Piotr Cierzniewski z pilotem Michałem Bojarem będą się zmagać z najlepszymi załogami europy. Lista startowa obfituje w najbardziej utytułowane nazwiska. Baza rajdu usytuowana została w miejscowości Gyor,łączna długość tras to 800 km. Walka podczas Baja to nie tylko odcinki specjalne, to także strefa serwisowa. Opieka nad stanem technicznym spoczywa na zespole RemX a doświadczenie mówi że lekko nie będzie.
Remek